Pelargonia bluszczolistna (Pelargonium x hederifolium), zwana także zwisającą, pochodzi z Afryki Południowej. Pierwotny gatunek (P. peltatum) spotkać dziś można bardzo rzadko. Na rynku dominują jego hybrydy, które nie różnią się wyglądem od gatunku wyjściowego, są jednak od niego silniejsze i bardziej odporne.
 |
 |
| Pelargonie bluszczolistne potrafią być ozdobą każdego okna i balkonu, fot. Paweł Romanowski |
Pelargonie można również uprawiać w wiszących pojemnikach na balkonie, fot. Beti (zdjęcie pochodzi z konkursu Home Sweet Home 2) |
Kwitnąca królowa balkonów
Wybór kolorów kwiatów pelargonii bluszczolistnych jest bardzo duży. Różnorodność barw od białego, różowego, czerwonego, purpurowego do fioletowego czyni z nich idealne rośliny do obsadzania skrzynek balkonowych, okiennych i wiszących pojemników.
Pelargonie kwitną od końca maja do pierwszych przymrozków. Kwiaty zebrane w baldachy, w zależności od odmiany mogą być pojedyncze, półpełne i pełne, jednobarwne lub dwubarwne. Nie bez powodów pelargonię bluszczolistną nazywa się królową balkonów.
Pelargonia bluszczolistna ma długie zwisające lub płożące pędy. Jeśli zapewni się im dużo miejsca do wzrostu oraz obfite i częste nawożenie mogą być bardzo długie – nawet do 100 cm. Odmiany o pełnych kwiatach mają pędy krótsze, niż te o kwiatach pojedynczych.
Pędy są bardziej kruche, dlatego też lepiej jest nie uprawiać pelargonii na balkonach na wyższych piętrach budynków. Silne wiatry mogą powodować łamanie się pędów rośliny. Należy regularnie skracać zbyt długie końcówki pędów, a także usuwać zwiędłe kwiaty.
Bluszczolistna - skąd ta nazwa?
Pelargonie bluszczolistne swoją nazwę zawdzięczają pięcioklapowym szpiczastym liściom z ciemniejszym rysunkiem, które przypominają liście bluszczu. Są nagie lub słabo owłosione.
Sadzenie do skrzynek balkonowych
Skrzynki balkonowe do sadzenia pelargonii powinny być na tyle duże, aby korzenie roślin mogły swobodnie się rozrastać. Należy przyjąć zasadę, że na 25 cm skrzynki sadzi się jedną roślinę, w skrzynkach do 50 cm – dwie rośliny, itd.
Uprawa i pielęgnacja pelargonii bluszczolistnej
Intensywne nawożenie i podlewanie są warunkiem pięknego i długotrwałego kwitnienia pelargonii, jednak zbyt intensywne nawożenie azotem może spowodować silny przyrost zielonej masy liści i osłabić kwitnienie. Nie należy przekraczać dawki nawozu (zawsze podanej na opakowaniu). Nawóz do pelargonii bluszczolistnej powinien być bogaty w potas, co umożliwi pelargoniom bujne kwitnienie. Najlepsze są specjalistyczne nawozy płynne do pelargonii.
Zapominalskim można polecić podłoża ogrodnicze wzbogacone w nawóz o przedłużonym działaniu – działają przez okres od trzech do czterech miesięcy.

|
| Bluszczopodobne liście pelargonii, fot. Gospodarstwo Ogrodnicze Wojciech Moes |
Pelargonie bluszczolistne wykazują dużą tolerancję na przesuszanie, jednak nie można zapominać o ich podlewaniu! Należy dostarczyć roślinie tyle wody, aby mogła na bieżąco ją wykorzystać. Każda skrzynka powinna posiadać otwory, które odprowadzą nadmiar wody.
Pelargonia zdecydowanie lepiej znosi lekkie przesuszenie podłoża, niż jego przelanie. W upalne dni należy rośliny podlewać rano lub wieczorem. Nie należy zraszać roślin w południe gdyż łatwo można doprowadzić do uszkodzenia ich liści.
W jakich warunkach najlepiej rośnie pelargonia?
Pelargonia bluszczolistna najlepiej rośnie się na balkonach usytuowanych w kierunku południowo-wschodnim lub południowo-zachodnim. Można je również uprawiać na balkonie południowym - jednak nalezy ją wtedy znacznie częściej podlewać.
Afrykańskie pochodzenie sprawia że pelargonie bluszczolistne są ciepłolubne. Łatwo może uszkodzić je przymrozek. Na miejsce stałe należy wystawić je dopiero po piętnastym maja, kiedy to temperatura powietrza się ustabilizuje i nie grożą już przymrozki.
Zimowanie pelargonii
Pelargonie bluszczolistne zazwyczaj uprawiane są jako rośliny jednoroczne. Przy odpowiedniej pielęgnacji w zimie można je przechować. W kolejnych sezonach kwiaty nie będą już tak okazałe. Przed nadejściem pierwszych mrozów przycina się pędy na długości około trzech czwartych. Rośliny powinny zimować w pomieszczeniach jasnych, ale chłodnych – w temperaturze 5-8C.
W połowie stycznia należy przenieść rośliny w cieplejsze miejsce, gdzie wypuszczą nowe pędy, z których będzie można pobrać sadzonki. Odcięte pędy z jednym liściem (końcówki zanurzone w ukorzeniaczu) umieszczamy w skrzynkach z przepuszczalnym podłożem – nie można dopuścić do zbytniego przesychania, ale też nie przelewać roślin. Ukorzenione sadzonki wystawiamy na zewnątrz dopiero późną wiosną.
Paweł Romanowski