zobacz inne ciekawe ogrody

Wizyty w ogrodach: Park, róże, motyle, mozaiki jak u Gaudiego Ogród park Rzeźba motyla Staw

Od 13 lat Monika przywraca świetność staremu parkowi - zachowała to co zabytkowe, odtwarza obiekty zniszczone przez czas,...

Wizyty w ogrodach: Ogród dobry na wakacje i nie tylko Ogród na wakacje Ule w ogrodzie Meble ogrodowe

Dzieci Doroty i Piotra przez całe wakacje, a nawet dłużej, mają w przydomowym ogrodzie cudowną labę. Pluskają się...

Wizyty w ogrodach: wzorowany na ogrodach japońskich Ogród inspirowany stylem japońskim Mostek nad wodą Zakątek ogrodu

Czesia, właścicielka i zarazem projektantka całego ogrodu, wykazała się ogromnym artyzmem podczas tworzenia od zera...

Wizyty w ogrodach / Posesjonaci /

Wizyty w ogrodach. Wąski ogródek w kształcie litery L

Malutki ogród, o powierzchni zaledwie 150 m2, może być w pełni funkcjonalny! W swojej chusteczce Ania i Stefano zmieścili wygodny taras, źródełko w kamieniach, miejsca zabaw dla dzieci, podniesione rabaty, a nawet warzywnik.

Wizyty w ogrodach: Wąski ogródek w kształcie litery L


Na początku ogródek przedstawiał obraz nędzy i rozpaczy (tak dosłownie określiła go architektka krajobrazu, Elżbieta Ciężkowska, poproszona przez właścicieli o zmianę tego stanu rzeczy). Na gliniastym klepisku widoczne były rachityczne chwasty, rozlane popłuczyny po farbach i walający się gruz. Nie było jeszcze tarasu, ale gdyby istniał, kompletnie brakowałoby na nim prywatności, ponieważ kilka metrów od niego, po chodniku, bezustannie krążyli przechodnie.

POMYSŁOWE ZASŁONIĘCIE WNĘTRZA OGRODU

Pierwsze zadanie dla projektantki brzmiało - prosimy o odgrodzenie działki czymś mniej przejrzystym, niż systemowe przęsła z ocynkowanego drutu. Właściciele nie życzyli sobie jednak postawienia szczelnej osłony (łatwo mogła zdominować małą przestrzeń), ani wiklinowej, jakie stosuje rzesza użytkowników podobnych ogródków. Miała być ładna i niestandardowa.

Architektka stanęła na wysokości zadania! Na granicy zamontowała ażurowy płot z drewnianych listew, ułożonych poziomo - taki układ elementów optycznie rozciąga przestrzeń. Wzdłuż płotu ustawiła ciąg donic o wys. 50 cm, które obudowała deskami (pomysł na donice, które miały być niedostępne dla żyjącego jeszcze wtedy psa rasy owczarek niemiecki i jednocześnie stanowiące graniczny parawan, zaczerpnęła z aranżacji typowych na balkonach).

Skompletowała w nich, wytrzymałe na trudne warunki glebowe i środowiskowe, niskie krzewy iglaste (kosodrzewiny, jałowce płożące - żeby zielony parawan nie znikał w zimie), kwitnące krzewy liściaste (m.in. tawuły, pięciorniki, okrywowe róże) oraz byliny (lawendy, rośliny skalne). Na prośbę Ani w donicach pozostawiła wolne przestrzenie, w których sadzi ona co roku ulubione surfinie. Przy warzywniku pojawiło się również coś z myślą o Stefano - jest to winorośl i actinidia, po polsku kiwi.

Przy płocie rosną zimozielone bluszcz i winobluszcz pięciolistkowy, które już po trzech latach utworzyły zieloną ścianę. W odnodze ogrodu (bez donic), przylegającej do sypialni właścicieli i dzieci, przestrzeń ozdabiają i odgradzają od ulicy atrakcyjne krzewy - magnolia, pęcherznice, cisy oraz byliny, np. liliowce. Urozmaicona aranżacja zieleni zapewnia ciekawą scenerię, zmieniającą się z biegiem roku.

Naprzeciwko tarasu, w przeciwległym do warzywnika narożniku ogródka, właściciele założyli małe źródełko.
Naprzeciwko tarasu, w przeciwległym do warzywnika narożniku ogródka, właściciele założyli małe źródełko. Ta wodna dekoracja kształtuje nastrój w najczęściej używanej przestrzeni wypoczynkowej. Woda, sącząca się z otworów nawierconych w granitowych słupkach, pracuje w obiegu zamkniętym (pod kamieniami znajduje się zbiornik z pompką i osprzętem). Szmer wody słychać na tarasie i w salonie.
Mały warzywnik
Choć w zasadzie warzywnik to królestwo Stefano, Ania również chętnie pielęgnuje pomidory, fasolkę szparagową, zioła, poziomki i truskawki.

WARZYWNIK DLA SYCYLIJCZYKA

Stefano pochodzi z Sycylii i nie może żyć bez słońca, ani nagrzanych w nim warzyw i owoców. Projektantka przygotowała specjalnie dla niego, w najlepiej oświetlonym narożniku ogródka, lekko podniesioną rabatę na warzywa i zioła. Odgrodziła ją od trawnika grubą kantówką (nie użyła tu podkładów kolejowych, bo te impregnuje się toksycznymi preparatami). W tym miejscu starannie przyszykowała ziemię do uprawy jadalnych roślin.

Wcześniej jej ekipa usunęła z całej "chusteczki" gruz, resztki farb i zanieczyszczoną wierzchnią warstwę gruntu, zapełniając nimi duży kontener na śmieci. Zrekultywowała macierzysty grunt, dodając do niego dowiezioną żyzną lekką ziemię i dokładnie mieszając glebogryzarką. Potem przygotowała podłoże do uprawy warzyw - ze specjalistycznego substratu. W obrębie trawnika natomiast wyrównała i ubiła lekkie podłoże, bo to niezbędne przy układaniu murawy z rolki.

- Zioła nie są wymagające co do gleby, w przeciwieństwie do pomidorów - opowiada Stefano. - Uprawiam je w sposób ekologiczny, przed posadzeniem rozsady dosypuję nową ziemię i mieszam z granulowanym obornikiem. Przez kilka dni... brzydko pachnie, ale za to zbiory są duże. Lubimy się nawzajem z warzywami, u sąsiadów tak dobrze nie rosną!

Drewniane donice z pomidorami
Część użytkową stanowią drewniane donice pod ogrodzeniem z ziołami i jadalnymi pnączami (kiwi i winoroślą), wolno stojące donice z pomidorami oraz rabata, obwiedziona kantówką sosnową i opaską ze żwiru, wypełniona ulubionymi przez rodzinę warzywami.
Ruchoma markiza nad tarasem
Ania i Stefano zadbali o możliwość zasłonięcia ruchomą markizą tarasu, skierowanego na zachód, oraz wypoczynkowej przestrzeni między nim a ogrodzeniem (markiza ma szer. 5 m, wysięg 4 m). Taka duża osłona od słońca jest przydatna dla rodziny z dwojgiem małych dzieci.

NA TARASIE I W JEGO OTOCZENIU

Kiedy nadszedł czas na zaprojektowanie tarasu, Ani i Stefano nie przyszedł do głowy żaden inny materiał, niż drewno. Mówią, że uwielbiają dotykać je stopami. Doświadczona projektantka namówiła ich jednak na powiększenie powierzchni podestu do 30 m2 (początkowo chcieli objąć nim wyjście z salonu i tylko podcienie, obecnie w tym miejscu wchodzi on głęboko w trawnik i biegnie jeszcze wzdłuż wyjścia z jadalni i sięga za narożnik budynku). Architektka zrobiła to z kilku powodów.

Po pierwsze - chciała zaoferować czteroosobowej rodzinie wygodę na granicy domu i ogrodu, po drugie - zauważyła, że podczas deszczu krople spadające z dachu wydrążyły w glinie brzydki podłużny dół i rozchlapują błoto.

Aby temu przeciwdziałać oraz uniknąć niszczenia ryflowanego drewna tarasowego, między fragmentami podestu dodała wstawkę z jasnego kamienia. Kamienne płyty wyraziście przecinają i urozmaicają ciemną nawierzchnię, a przy tym nie niszczy ich woda, nie odbarwia, nie drąży. Właściciele są bardzo zadowoleni z zastosowania drewna w wersji termo - wskutek takiej nowoczesnej cieplnej obróbki nawet mało wytrzymała sosna stała się wystarczająco odporna.

Wieczorny wypoczynek na tarasie umila delikatne oświetlenie w postaci reflektorków, podłączonych do zewnętrznego niskonapięciowego obwodu elektrycznego (12 V, z transformatorkiem) i umieszczonych w donicach przed ogrodzeniem. Jeden z nich skierowany jest na trzy granitowe słupki, formujące dekoracyjny element wodny (projektantka, zobaczywszy wyprowadzone na zewnątrz kable, wykorzystała je również do zamontowania obiegu zamkniętego w źródełku). Woda, delikatnie ciurkająca z otworów nawierconych w słupkach, relaksuje, stwarza nastrojową atmosferę, upiększa widok na ogródek.

- Mając taras od zachodu, natychmiast zadbałam o możliwość zasłonięcia ruchomą markizą jego najbardziej wysuniętego fragmentu oraz wypoczynkowej przestrzeni między nim i ogrodzeniem - mówi Ania.

Taka ochrona od słońca jest konieczna przy małych dzieciach. Dzięki niej podczas upału możemy częściej korzystać ze świeżego powietrza, a i w pomieszczeniach sąsiadujących z tarasem jest chłodniej. Udał mi się pomysł z zamontowaniem miniźródełka. Woda pewnie trochę nawilża rozgrzane powietrze, ale najważniejsza jest jego uspokajająca i ozdobna rola.

Wyrazisty jasny pas z kamiennych płyt kontrastuje z geometryczną nawierzchnią z termososny i murawą, nadając ogródkowi nowoczesny charakter.
Architektka krajobrazu, która zagospodarowała całość ogrodu chusteczki, w pomysłowy sposób rozwiązała problem kropli deszczu, spadających na podest tarasu z dachu. Między ryflowanymi deskami położyła wstawkę z kamienia, której woda nie niszczy (nie odbarwia, nie drąży). Wyrazisty jasny pas z kamiennych płyt kontrastuje z geometryczną nawierzchnią z termososny i murawą, nadając ogródkowi nowoczesny charakter.
Murawa do zabawy dla dzieci
Użytkownikami przydomowej przestrzeni jest również dwoje małych dzieci. Dla nich przeznaczono mięciutką zadbaną murawę, a na końcu tarasu skonstruowano zamykaną piaskownicę z ławeczkami. Trawnik ułożono z rolki, obecnie dba o nią Stefano - regularnie nawozi i kosi.

GEOMETRYCZNY, Z WYCYZELOWANYMI DETALAMI

W wąskim ogródku w kształcie litery L, z istniejącym ogrodzeniem z ocynkowanego drutu - pomysł projektantki dodania drewnianego płotu z ciągiem donic z drewnianą obudową niejako narzucił geometryczny kształt tarasu, trawnika, rabat.

Regularność, oszczędne dobieranie gatunków roślin, kolorystyki i naturalnych materiałów, dbałość o szczegóły - wszystko to dobrze służy ogrodowi chusteczce.

- Na tak małej i wąskiej przestrzeni nie mogłam postępować inaczej - mówi projektantka. - Operowałam prostymi, wyrazistymi rozwiązaniami, dopracowałam detale.

W przypadku tego ogródka, białe otoczaki i żwir wykorzystałam do delikatnego podkreślenia geometrycznych kształtów tarasu, trawnika i rabat, a jednocześnie do zakrycia mało estetycznych elementów technicznych, takich jak obrzeża z PVC, legary pod podestem tarasu, bloczki fundamentowe i maty EPDM przy długim ciągu drewnianych donic. Biały pas z kamieni obwodzi ogródek, kontrastuje z zieloną murawą i olejowanym drewnem. Moim zdaniem, wyszło dobrze!

Podłużny, zadaszony podest
Na podłużnym, zadaszonym stropem podeście jest miejsce m.in. na leżak i wiszące siedzisko.
Dekoracyjne wykończenie trawnika i rabat
W małej przestrzeni liczą się dopracowane, proste detale. W przypadku tego ogródka zadbano o dekoracyjne wykończenie trawnika i rabat (obrzeżami z PVC, białymi otoczakami i żwirem).

Koszty założenia i pielęgnacji ogrodu

Ogród powstał w 2014 r. za 25 000 zł. Dodatkowe koszty - taras 7000 zł, elektryczna markiza bez czujnika wiatru 4500 zł.

Pielęgnacją zajmują się tylko właściciele. Coroczne olejowanie tarasu kosztuje 150 zł. Nawozy do trawnika i roślin ozdobnych 200 zł; podlewanie ogrodu wodą z wodociągu do 200 zł rocznie.

Wrażenia z użytkowania ogrodu

- Drewniane donice z roślinami ozdobnymi i ziołami. Ciągną się wzdłuż narożnego płotu i fantastycznie się sprawdzają. Ich głównymi zaletami są uprawa roślin bez schylania się do samej ziemi, znaczna oszczędność miejsca, optyczne wyciągnięcie ogrodu w górę i wszerz. Projektantka ustawiła je na wpuszczonych w podłoże betonowych pustakach fundamentowych i podkładkach z membrany EPDM, chroniących drewno przed wilgocią.

Konstrukcja jest prosta. W obrębie donic osadziła co 1 m słupki i poprzeczki, do których przybiła obudowę z desek. Deski wcześniej kilkakrotnie pomalowała impregnatem do drewna. Ścianki od wewnątrz wyścieliła matą szkółkarską. Celowo nie przewidziała dna, żeby korzenie roślin mogły swobodnie wrosnąć w macierzyste podłoże, a woda opadowa i z podlewania - w nie wsiąkać. Pomaga w tym dolna przepuszczalna warstwa wypełnienia o wys. 10 cm, utworzona z keramzytu.

Nad drenażem ogrodniczka wsypała ziemię kwiatową. Na wierzchu rozłożyła linie kroplujące, lecz nie chcieliśmy ich podłączyć do automatycznego sterownika i systemu podlewania, tylko po prostu do zewnętrznego kranu. Stefano znajduje w samodzielnym podlewaniu roślin ogromną przyjemność i woli ręcznie zarządzać liniami kroplującymi oraz podlewaniem trawnika i warzywnika.

- Taras. Do wykonania kamiennej wstawki wykorzystaliśmy resztkę materiału, jaki został nam po wykończeniu łazienki. Element rzeczywiście jest ozdobny i przydatny, bo pomysłodawczyni zostawiła dostatecznie szerokie szpary między płytami a deskami tarasowymi, w które swobodnie ścieka woda opadowa. Co do termososny – to ładny i praktyczny materiał, tańszy na dodatek od modnego termomodrzewia, czy termojesionu.

Na początku wykonawcy pomalowali go bezbarwnym olejem, ostatnio zrobiliśmy to sami olejem z dodatkiem ciemnego barwnika. Olejujemy podest raz w roku i z dokładnym odkurzeniem ryfl i zajmuje to kilka godzin. Wielkość tej powierzchni jest optymalna, zważywszy małą powierzchnię ogrodu. Mieści się na nim komplet mebli, leżak, hamak, suszarka na bieliznę, dziecięcy wózek. Walory użytkowe tarasu bardzo zwiększyła elektryczna markiza.



logo BudujemyDom.pl
Źródło: magazyn Budujemy Dom 6/2018, tekst i zdjęcia: Lilianna Jampolska
Zobacz także
Jesienne nawożenie trawnika Nawożenie kompostem Sadzenie tulipanów. Posadź jesienią, podziwiaj wiosną! FILM: Sadzenie tui - krok po kroku
Gardeners World
Mamy dla Ciebie prezent!
Zapisz się do bezpłatnego newslettera ZielonyOgrodek.pl i pobierz GRATIS elektroniczne wydanie Magazynu Gardeners' World Polska.
W naszym newsletterze znajdziesz:
  • artykuły o roślinach ogrodowych i doniczkowych,
  • reportaże z wizyt w ogrodach całego świata,
  • porady krok po kroku jak pielęgnować swój ogród,
  • gotowe projekty ogrodów,
  • informacje o nowych produktach, ofertach i promocjach.
Cień